Czy u mężczyzn, podobnie jak u kobiet po menopauzie, hormonalne leczenie zastępcze (HLZ) może mieć istotny wpływ na zdrowie i jakość życia? Ponieważ średnia życia mężczyzn jeszcze w 1950 roku w skali naszego globu wynosiła 45,1 lat, dlatego problemy związane z andropauzą i ze starzeniem się mężczyzn w skali całej populacji nie miały istotnego znaczenia. W związku z postępem cywilizacji średnia życia mężczyzn około roku 2000 wzrośnie do 63,7, a około roku 2050 do 74,4 lat. W skali całego globu przewidywany czas życia mężczyzn jest znacznie krótszy niż kobiet. W naszym kraju mężczyźni umierają aż o 9 lat wcześniej. Co jest tego przyczyną? Czy genetycznie zaprogramowany proces starzenia się u mężczyzn przebiega inaczej niż u kobiet?

Starzenie się komórek

Wiadomo, że starzenie się i apoptoza komórek, jak wykazano na przykładzie nabłonka barwikowego siatkówki oka i fibroblastów skóry, zależy od braku enzymu telomerazy, wytwarzanej w życiu płodowym. Brak telomerazy powoduje skracanie się telomerów (grec. telos – koniec, meros – część) odcinków DNA na obu biegunach chromosomów po każdym podziale komórki. Po dokonaniu się około 70 podziałów komórki telomery ulegają skróceniu i rozwarstwieniu. W wyniku tego sklejają się z innymi chromosomami, a komórki ulegają apoptozie. Wykazano, że wyrównanie niedoborów hormonów, np. hormonu wzrostu, prowadzi do zwiększenia poziomu insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-I) i zwiększenia podziałów komórkowych m.in. fibroblastów wytwarzających kolagen w skórze.

U mężczyzn, odmiennie niż u kobiet, wydzielanie hormonu wzrostu obniża się wraz z wiekiem, co szczególnie wyraźnie zaznacza się po 40. roku życia. W wyniku tego spada stężenie IGF-I.

W miarę starzenia się, poczynając już od 30. roku życia, obniża się poziom głównego androgenu nadnerczowego dehydroepiandrosteronu (DHEA) i jego metabolitu siarczanu dehydroepiandrosteronu (S-DHEA). Zmniejsza się też wydzielanie hormonu szyszynki – melatoniny. Stopniowo obniża się także poziom testosteronu oraz wolnego testosteronu. Wzrasta natomiast poziom estradiolu i białka wiążącego hormony płciowe (Sex Hormone Binding Globulin – SHBG). W następstwie tego ilość biologicznie dostępnego testosteronu ulega dalszemu zmniejszeniu.

Narastające wraz z wiekiem niedobory hormonalne prowadzą do zaburzeń procesów oksydoredukcyjnych, nagromadzenia wolnych rodników, rozwoju oporności na insulinę, nadciśnienia, hiperlipidemii, miażdżycy i zmian zakrzepowych. Sprzyjają też zmniejszeniu odporności komórkowej i humoralnej oraz rozwojowi nowotworów.

Zmniejszone wydzielanie hormonów

Starzenie się ustroju i zanik czynności rozrodczych i hormonalnych u mężczyzn wiąże się ze stopniowym zmniejszeniem wydzielania:

  • DHEA – po 30. roku życia (adrenopauza)
  • GH i IGF-I – po 40. roku życia (somatopauza)
  • melatoniny (melatoninopauza)
  • testosteronu po 50. roku życia (andropauza).

Jak wiadomo, menopauza, czyli trwałe zahamowanie czynności gonad po 50. roku życia, dotyczy niemal całej (100%) populacji kobiet i tylko 10% mężczyzn (andropauza). Mimo że w miarę starzenia się mężczyzn, odsetek ten narasta, nie można doszukiwać się zbyt daleko posuniętej analogii pomiędzy menopauzą u kobiet i tzw. andropauzą u zdrowych mężczyzn, spośród których u wielu czynność rozrodcza i hormonalna gonad może być zachowana do późnej starości.

Podczas gdy u mężczyzn średnie stężenie testosteronu w surowicy wraz z wiekiem obniża się bardzo powoli, średnio o 1% rocznie, to u kobiet stężenie estradiolu po 50. roku życia, po menopauzie, spada gwałtownie. Dlatego niektórzy, negując istnienie andropauzy, wolą posługiwać się takimi terminami jak adrenopauza, sarcopenia, zespół słabości, częściowy niedobór androgenów u starzejących się mężczyzn (PADAM – Partial Androgen Deficiency in Aging Male, lub ADAM – Androgen Deficiency in Aging Male). Wydaje się że zespół ten, umownie określany „andropauzą” i charakteryzujący się częściowymi niedoborami wielu hormonów, sprzyja rozwojowi hiperinsulinizmu i chorób wieku starszego, w tym miażdżycy tętnic oraz nowotworów, przyspiesza też proces starzenia się ustroju.

Co to jest „andropauza”?

W świetle tego tzw. andropauzą określamy zespół objawów występujących u mężczyzn po 50. roku życia charakteryzujący się uderzeniami gorąca, impotencją, utratą libido, uczuciem zmęczenia, zaburzeniami snu, depresją, zmniejszeniem beztłuszczowej masy ciała i masy kości, wzrostem masy tłuszczu, głównie w zakresie tułowia oraz zmniejszonym wydzielaniem hormonów: dehydroepiandrosteronu, hormonu wzrostu i IGF-I, melatoniny oraz testosteronu.

Jak często występuje?

Częstość występowania „andropauzy” w populacji mężczyzn w większym stopniu zależy od ich ogólnego stanu zdrowia niż od wieku. Palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, nieprawidłowe odżywianie, niewłaściwy tryb życia, genetycznie zaprogramowany proces przedwczesnego starzenia się oraz towarzyszące choroby sprzyjają występowaniu „andropauzy”. I tak 40% populacji mężczyzn w wieku 55-65 lat ma nadciśnienie tętnicze, a 30% hipercholesterolemię. W wieku 75-80 lat 26% mężczyzn przebyło zawał serca, 10% ma jawną cukrzycę, 25% zaburzenia tolerancji glukozy, 18% chorobę Alzheimera, a 44% przerost gruczołu krokowego.

Szacunkowo przyjmuje się, że częstość występowania „andropauzy” w populacji mężczyzn:

– po 50. roku życia wynosi 10-20%
– po 60. roku życia – 20-30%
– po 70. roku życia – 30-40%
– po 80. roku życia – 40-50%.

Problemy z potencją

Z drugiej strony częstość występowania impotencji, która jest jednym z głównych objawów andropauzy w populacji starzejących się mężczyzn, jest znacznie większa. W USA 39% mężczyzn w wieku 40 lat i 67% w wieku 70 lat cierpi z powodu impotencji. Częstość jej występowania wzrasta wraz z wiekiem, obejmując w USA 30 milionów mężczyzn. Depresja, cukrzyca, otyłość i palenie papierosów sprzyjają występowaniu impotencji.

Zgodnie z definicją „impotencja” jest to niemożność uzyskania wzwodu w stopniu sztywności niezbędnym do odbycia prawidłowego stosunku. W trzystopniowej skali impotencję określa się jako niewielką, znaczną albo całkowitą.

Impotencja koreluje ze spadkiem stężenia androgenów, głównie siarczanu dehydroepiandrosteronu w osoczu (S-DHEA). U mężczyzn impotencja jest jednym z najbardziej czułych wskaźników zmniejszenia przepływu krwi w łożysku naczyniowym. Jest też czułym wskaźnikiem zachorowalności i umieralności z powodu choroby wieńcowej.

Przepływ krwi przez ciała jamiste podczas wzwodu wzrasta 8 do 10 razy, tj. z 5 do 50 ml/min (1% pojemności minutowej serca). Zwężenie łożyska naczyniowego np. o 60% odbija się na jakości wzwodu, z reguły prowadząc do impotencji. Natomiast podobne zmniejszenie przepływu krwi o 60% przez naczynia wieńcowe nie wywołuje jeszcze żadnych objawów klinicznych, ponieważ podczas wysiłku przepływ wieńcowy zwiększa się tylko 3- lub 4-krotnie.

O hormonalnej terapii zastępczej u mężczyzn można będzie przeczytać w kolejnych numerach „Żyjmy dłużej”.