Na temat słodzików krąży wiele legend. To doskonałe zamienniki dobrze znanego cukru czy może niezdrowe „wynalazki” narażające nasze zdrowie na uszczerbek? Warto zapoznać się z ich wadami i zaletami, aby nie pogubić się w labiryncie nieprawdziwych informacji.

Słodziki, dzięki temu, że mają – jak sama nazwa wskazuje – słodki smak, stanowią alternatywę dla tradycyjnego białego cukru. Ich zaletami są niższa od sacharozy wartość energetyczna i niewielki indeks glikemiczny. Na rynku istnieje wiele rodzajów substytutów cukru, jest więc w czym wybierać. Trzeba jednak wiedzieć, że nie wszystkie są tak samo zdrowe i czasem (nadużywane) mogą powodować nieprzyjemne skutki uboczne. Przyjrzyjmy się im z bliska.

Stewia

Paragwajska roślina o nazwie stewia jest jedną z ciekawszych propozycji dla diabetyków szukających zastępstwa dla cukru. Jest nie tylko 150 razy słodsza od sacharozy i nie zawiera kalorii, ale też nie podnosi poziomu glikemii we krwi. Jedna łyżeczka stewii słodkością odpowiada szklance cukru. Roślina ta zawiera duże ilości składników odżywczych – aminokwasów, witamin B i C, beta-karotenu oraz składników mineralnych (w odpowiednich dla zdrowia proporcjach): żelaza, potasu, magnezu, manganu, chromu, selenu, cynku i kobaltu. Zawarte są w niej również naturalne substancje tłuszczowe. Stewia nadaje się do pieczenia i gotowania, ponieważ pod wpływem wysokiej temperatury (do 200 st. C.) nie traci swoich zdrowotnych i smakowych właściwości. Choć roślina ta charakteryzuje się tak dużą słodkością, jej spożywanie nie zagraża naszym zębom. Ciekawostką jest, że można ją samodzielnie uprawiać na parapecie tak jak inne zioła, np. bazylię lub miętę. Wysuszone liście „własnej” stewii wystarczy przed użyciem tylko drobno pokruszyć. Nie są wymagane żadne inne zabiegi. Oczywiście nie musimy bawić się w ogrodnika – gotowe preparaty słodzące ze stewii można kupić w aptekach, sklepach ze zdrową żywnością oraz w zielarniach.

Aspartam

Jeśli na etykiecie produktu spożywczego znajdziemy kod E951, oznacza to, że zawiera on słodziki na bazie aspartamu – substancji ok. 200 razy słodszej od cukru. Jego niewątpliwą zaletą jest niskokaloryczność, stąd też często używa się go w produktach dietetycznych typu light. Szeroko stosowany jest w deserach mrożonych i żelatynowych oraz pastylkach do ssania, a także lekach (np. w postaci tabletek musujących). Nie jest to jednak zdrowy substytut konwencjonalnego cukru, bowiem z grupy metylowej zawartej w aspartamie w jelicie cienkim powstaje trujący metanol i równie szkodliwe produkty jego rozkładu – formaldehyd i kwas mrówkowy. Słodziki na bazie aspartamu nie nadają się także do gotowania. Pod wpływem temperatury powyżej 105 st. C. wytwarzana jest toksyczna diketopiperazyna, która może być przyczyną powstania guzów mózgu. Tworzy się ona samoistnie w produktach słodzonych aspartamem, przechowywanych stale w temperaturze powyżej 30 st. C.

Ksylitol

Ksylitol jest alkoholem cukrowym pochodzenia naturalnego, pozyskiwanym najczęściej z brzozy. Jest równie słodki jak sacharoza, ale jego wartość energetyczna jest o połowę niższa. Dodatkowo, w przeciwieństwie do cukru, nie fermentuje w przewodzie pokarmowym. Nadaje się również do obróbki w wysokiej temperaturze. W organizmie wytwarza odczyn zasadowy, a więc jest szczególnie wskazany przy chorobach dziąseł, nadkwasocie żołądka, astmie, alergiach, infekcjach górnych dróg oddechowych i zapaleniu ucha środkowego. Pomaga likwidować także suchość i nieprzyjemny zapach z ust. Ksylitol przetwarzany jest w organizmie bardzo powoli, czyli z minimalnym udziałem insuliny. Dzięki temu posiada aż 9-krotnie (niektóre źródła podają, że 14-krotnie) niższy indeks glikemiczny od sacharozy. Ksylitol opóźnia też, przynajmniej w teorii, procesy starzenia. Jednak mimo wszystkich zalet tego słodzika nie należy przekraczać jego dopuszczalnej dziennej dawki, która wynosi ok. 3 łyżeczek dziennie. Nagłe przyjęcie zbyt dużej ilości ksylitolu może bowiem wywołać biegunkę, gdyż ma on właściwości przeczyszczające. Dlatego też wprowadzajmy ten słodzik do naszej diety stopniowo. Ksylitol można kupić przede wszystkim w sklepach zielarskich i ze zdrową żywnością.

Cyklaminiany

Kodem E952 oznaczane są na etykietach produktów spożywczych cyklaminiany, słodziki będące 35-50 razy słodsze od cukru. Są odporne na wysokie temperatury, a więc znalazły zastosowanie w produkcji żywności.
Cyklaminiany, którymi słodzi się napoje gazowane i gumy do żucia, wpływają niestety negatywnie na nasze zdrowie. Zaburzają bowiem metabolizm i powodują osłabienie działania leków – w szczególności doustnych przeciwcukrzycowych. Nie są więc zalecane dla diabetyków. Duże stężenie cyklaminianów dodatkowo powoduje pojawienie się nieprzyjemnego posmaku w ustach. Osoba, która waży 60 kg, może spożyć w ciągu dnia maksymalnie 0,66 grama tej substancji. Warto wiedzieć, że litr np. coca-coli light zawiera aż 4-krotnie większą dawkę cyklaminianów niż dopuszczalna. W takiej ilości mają one działanie rakotwórcze, więc należy bezwzględnie ograniczyć ich spożycie.