Plamica Schoenleina-Henocha jest tajemniczą chorobą. Na szczęście przy dosyć burzliwym przebiegu w większości przypadków nie pozostawia żadnych poważnych następstw.

W plamicy alergicznej, czyli chorobie Schoenleina-Henocha, zapaleniu ulegają drobne naczynia krwionośne (naczynia włosowate, drobne tętniczki i żyłki), szczególnie w skórze, jelitach i nerkach. Zajęte naczynia włosowate stają się przepuszczalne dla krwi, co jest przyczyną charakterystycznej wysypki. Krwawienie może wystąpić również w nerkach i jelitach, stając się przyczyną bólów brzucha, krwawych stolców i krwiomoczu.

Pozostałości pola walki

Dokładna przyczyna choroby nie jest znana. Zdarza się najczęściej wiosną i jesienią po infekcji górnych dróg oddechowych, czyli po zwykłym przeziębieniu, ale również może wystąpić po ukąszeniach owadów, zażyciu leków, szczepieniach ochronnych czy narażeniu na działanie chemikaliów. Niebezpieczne ponadto może być szczepienie przeciwko durowi brzusznemu, odrze, cholerze i żółtej febrze.

Plamicą Schoenleina-Henocha dotknięte są zazwyczaj dzieci w wieku od 2 do 11 lat, ale może ona pojawić się i u dorosłych. Dwa razy częściej występuje także u chłopców i mężczyzn w porównaniu z dziewczynkami i kobietami.

Ciekawy jest mechanizm powstania choroby. Pojawia się bowiem wtedy, kiedy nasz układ obronny (immunologiczny) zadziała nie tak, jak powinien, w walce z chorobą. W czasie normalnej odpowiedzi na infekcję, przeciwciała (czyli broń naszego ustroju w walce z mikrobami) wiążą się z „intruzami” atakującymi nasz organizm. Powstają tzw. kompleksy immunologiczne, składające się z przeciwciała i antygenu (najczęściej jakiejś części bakterii czy wirusa). Zwykle kompleksy te – pozostałość z „pola walki” – są dosyć szybko usuwane. W przypadku plamicy Schoenleina-Henocha tak nie jest. Kompleksy odkładają się w ścianach naczyń, wywołując ich zapalenie z objawami zależnymi od miejsca, w którym zostały zdeponowane. W chorobie Schoenleina-Henocha antygenami są zazwyczaj paciorkowce grupy A, Mycoplasma, wirus Ebsteina-Barra oraz wirus ospy wietrznej i parwowirusy. Ponieważ w plamicy układ immunologiczny zwraca się niejako przeciwko nam samym, chorobę nazywamy autoimmunologiczną, a z racji nieprawidłowej odpowiedzi na bodźce (alergeny) dodajemy określenie – choroba alergiczna. Znane jest także określenie plamicy jako „choroby kompleksów immunologicznych”.

Choroba trwa zwykle od 4 do 6 tygodni. Jak do tej pory nie znamy metod jej zapobiegania.

Wielka trójka

Wyróżniamy trzy główne objawy tej choroby:

Wysypka

Ma postać drobnych wyglądających jak czerwonawe kropki wybroczyn (plamicy) oraz małych czerwonych grudek. Pojawia się w 100% przypadków. Najpierw występują rumieniowe grudki, a później wybroczyny, czy nawet małe siniaki. Zwykle najwięcej ich jest na pośladkach, nogach i wokół łokci, choć mogą się również pojawić na twarzy i tułowiu. Dosyć charakterystyczna jest ich wzmożona obecność w miejscach ucisku (linia skarpetek czy paska).

Wybroczyny mają zwykle średnicę od 5 do 10 mm (większe przypominają małe siniaki) i są często wyczuwalne jako zgrubienia. Początkowo zmiany na skórze bledną w trakcie ucisku, później tracą tę właściwość.

Ból brzucha

Jest drugim co do częstości objawem w plamicy Schoenleina-Henocha. Występuje w około 65% przypadków. Zwykle ma on charakter kolki jelitowej, typowej na przykład dla zatrucia pokarmowego. Czasem mogą wystąpić wymioty.

W przypadku krwawienia z naczyń krwionośnych jelit w stolcu może pojawić się krew, widoczna jako ciemne stolce lub czerwona domieszka w kale. W poważnych i nasilonych przypadkach mogą wystąpić krwiste (tzw. fusowate) wymioty. Ból może czasami być tak silny, że przypomina inne choroby wymagające pilnej interwencji i określane popularnie jako „ostry brzuch”. Do takich chorób należy na przykład zapalenie wyrostka robaczkowego.

Zapalenie stawów

Jest trzecim z „wielkiej trójki” objawów charakteryzującym się ich wzmożonym uciepleniem, bolesnością i obrzękiem. Zajęte są tzw. duże stawy, takie jak kolanowy czy skokowy (w kostce). Takie zapalenie występuje w 70% przypadków choroby. Na szczęście, w przeciwieństwie do niektórych chorób reumatycznych stan zapalny stawów nie pozostawia żadnych trwałych zniekształceń.

Oprócz wymienionej triady objawów mogą pojawić się: nudności, wymioty, gorączka i biegunka. W poważniejszych przypadkach powiększona jest wątroba.

Bez rentgena i tomografii

Obecność klasycznej trójki symptomów sprawia, że rozpoznanie jest dosyć łatwe, jednakże przy braku chociaż jednego z nich, postawienie właściwej diagnozy nieco się komplikuje.

W rozpoznaniu choroby lekarze kierują się głównie obrazem klinicznym, czyli tym, co mówi i jak wygląda sam pacjent. Nie ma specjalnych badań laboratoryjnych czy obrazowych pozwalających na pewne potwierdzenie diagnozy. W rutynowych badaniach, takich jak morfologia krwi, może nie być żadnych zmian, choć częściej obserwuje się podwyższoną liczbę białych krwinek i tzw. granulocytów kwasochłonnych (eozynofili), dosyć charakterystycznych dla chorób alergicznych. Podwyższone może być również OB oraz liczba płytek krwi. Ponieważ zawsze istnieje groźba zajęcia nerek, warto sprawdzić też poziom mocznika i kreatyniny w osoczu krwi.

W moczu można również stwierdzić obecność dużej liczby krwinek czerwonych oraz białka. Przy bólu brzucha pomocna może być ultrasonografia, chociaż wykonuje się ją raczej w celu wykluczenia innych przyczyn dolegliwości.

Zazwyczaj choroba mija bez żadnych następstw, choć u połowy chorych może powrócić po jakimś czasie.

Chore nerki, czyli nefropatia

Najgroźniejszym powikłaniem choroby jest zajęcie nerek, czyli nefropatia. Im starsze dziecko, tym większe prawdopodobieństwo takiej komplikacji – ryzyko wynosi wtedy 50% (u dzieci poniżej 2. roku życia jedynie 25%). Jednak tylko w przypadku 1% wszystkich chorych dojdzie do najgorszego, czyli krańcowej niewydolności nerek. U pozostałych pacjentów choroba nerek minie sama lub po krótkim leczeniu, nie pozostawiając żadnych śladów.

Najczęstszym objawem związanym z zajęciem nerek jest obecność czerwonych ciałek w moczu, czyli krwiomocz.

Czynnikiem zwiększonego ryzyka nefropatii jest również domieszka krwi w stolcu oraz długie utrzymywanie się wysypki. Poza krwinkami czerwonymi w moczu można też znaleźć białko. Taka kombinacja (krwinki czerwone plus białko) jest szczególnie niebezpieczna, jeśli chodzi o prognozę rozwoju niewydolności nerek. Na szczęście dochodzi do niej bardzo rzadko. Ponieważ jednak taka możliwość istnieje – nawet po 3 miesiącach od pojawienia się wysypki, należy zgłaszać się do lekarza na wizyty kontrolne i wykonywać badania moczu (wystarczy badanie ogólne).

A rzadziej…

Jeszcze rzadszym powikłaniem jest przemieszczenie się jelit zwane wgłobieniem. Jest ono wtedy przyczyną niedrożności jelit, w której dziecko trzeba szybko operować.

Najrzadziej mamy do czynienia z zajęciem wątroby, serca (z zawałem mięśnia sercowego włącznie), płuc i opłucnej. Kiedy choroba dotyczy ośrodkowego układu nerwowego (mózg i rdzeń kręgowy), u dziecka występują drgawki, bóle głowy i zmiany w zachowaniu.

Do łóżka, czyli o leczeniu

Kiedy mówimy, że nie ma żadnych leków na plamicę Schoenleina-Henocha, mamy na myśli rozróżnienie pomiędzy leczeniem przyczynowym i objawowym. W plamicy Schoenleina-Henocha nie znamy dokładnej przyczyny choroby i stąd mamy do dyspozycji jedynie środki działające na poszczególne objawy (czyli leczenie objawowe) lub zwalczające infekcje, które zwykle poprzedzają rozwój plamicy.

Na szczęście jednak chore dzieci zdrowieją w przeciągu kilku tygodni bez żadnego dodatkowego leczenia. Z leków objawowych są stosowane środki przeciwzapalne i przeciwbólowe, takie jak naproksen czy ibuprofen, które zwalczają ból stawów i brzucha. W poważniejszych przypadkach ulgę może przynieść zastosowanie sterydów. Sterydy oraz azatiopryna pomocne są również w leczeniu nefropatii.

Podczas trwania choroby nie można zapomnieć również o leżeniu w łóżku, odpoczynku, piciu płynów i wartościowej diecie.